Nieoficjalny blog o VW – VW-Blog.pl

Passat z silnikiem 1.2

We współczesnych czasach normą stało się zjawisko downsizingu, czyli tworzenie mniejszych silników o wyśrubowanych osiągach zapewniających niskie spalanie. Na liderów tego typu modyfikacji wyszły przede wszystkim Fiat i Volkswagen. Mimo definicji downsizingu, również samochody jak BMW M5 mają mniejsze napędowe, które posiadają imponującą moc. Zapowiada się zatem ciekawy wyścig – gdzie jest granica downsizingu i czym jeszcze zaskoczą nas producenci.

Tego typu zaskoczeniem może być najnowszy projekt firm Bosch i Mahle, a mianowicie 3-cylindrowa jednostka o pojemności 1,2 l. Choć sama pojemność jest stosunkowo popularna, to imponująca jest moc tej jednostki napędowej – 163 KM. Również moment obrotowy 286 Nm przy 1600 obr./min udowadnia, że silnik ten nie ma się czego wstydzić.

Silnik jest zupełnie nową konstrukcją o aluminiowym bloku i jest wyposażony w turbosprężarkę firmy Bosch Mahle Turbo Systems. W celu pokania możliwości jednostki napędowej, została ona zamontowana w… Volkswagenie Passacie. Tak skonstruowany samochód powstał przede wszystkim w celu zaprezentowania nowej niemieckiej turbiny, która w najbliższym czasie może trafić do samochodów produkowanych seryjnie.

I pewnie większość z czytelników złapała się za głowę czytając o zaledwie 3-cylindrowej jednostce w takim samochodzie, mimo to nie można odebrać całej koncepcji sensu. Dlaczego? Otóż, sama moc (a co za tym idzie – osiągi) jest odpowiednia, natomiast zużycie paliwa jest znacznie mniejsze, niż w dotychczas znanych jednostkach o tej mocy.

Nie oznacza jednak, że tego typu rozwiązania nie mają wad. Irytujący jest chociażby dźwięk takich jednostek napędowych. Nie ma co ich porównywać do klasycznych motorów V6, które zachwycają uszy każdego automaniaka, ale niestety musimy powoli zaadaptować się do współczesnych warunków. A te są takie, że przyszłość widzi się właśnie w downsizingu.

Exit mobile version